Paciorki jednego różańca

0

Przygotowanie transparentu z napisem „Strajk”, Msza święta oraz pacyfikacja – te momenty utkwiły najbardziej w pamięci Franciszka Kamińskiego, jednego z uczestników strajku w kopalni Rudna w grudniu 1981 roku. Dziś w polkowickim kinie odbył się premierowy pokaz filmu – „Rudna – grudzień 1981”.

Film powstał na zlecenie Oddziałowego Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu, a organizatorami premierowego pokazu byli – wrocławski Oddział IPN, Oddział Zakłady Górnicze Rudna KGHM Polska miedź S.A. oraz Burmistrz Polkowic.
W filmie wyprodukowanym przez Seabiscuit w Opolu wystąpili Andrzej Poroszewski (przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w ZG „Rudna”, Franciszek Kamiński (wiceprzewodniczący MKS w ZG „Rudna”), Jan Tabor (członek MKS w ZG „Rudna”), Edward Wóltański (członek MKS w ZG Rudna”),Mirosła Gojdź (członek MKS w ZG „Rudna”)  , Jolanta Mielczarek, Stanisław Sakwa i Andrzej Stachaczyk oraz świadek pacyfikacji kopalni Bożena Głowacka. Na dzisiejszym pokazie można było także przeczytać wspomnienia uczestników strajku wydane w specjalnym numerze Curiera, który ukazał się na 35. Rocznicę Pacyfikacji ZG Rudna, w grudniu 2016 roku., która ukazała się
Przed premierowym pokazem wyraźnie wzruszony dyrektor kopalni Rudna, Mirosław Biliński podkreślił, że jest dumny z tego, że może uczestniczyć w takim wydarzeniu, bo postawa uczestników strajku wskazała drogę przyszłym pokoleniom.
– Udowodniliście, że są takie momenty w życiu, kiedy trzeba dokonać wyboru i opowiedzieć się po stronie prawdy. Wy to zrobiliście – mówił dyrektor.
Film oparty jest na wspomnieniach uczestników. Zawiera także podstawowe informacje na temat kontekstu społeczno-politycznego strajku.
Strajk w ZG Rudna miał miejsce w dniach 14-17 grudnia i był największym strajkiem na Dolnym Śląsku. Wzięło w nim udział ponad 4 tysiące osób. Wyróżniało go spośród innych protestów kilka cech – liczba uczestników, ilość zakładów pracy tworzących MKS, głęboka motywacja uczestników, bardzo dobra organizacja oraz brak ofiar. Niezwykle istotne było również to, że stanowił impuls do dalszej działalności opozycyjnej. Tego, w filmie zabrakło, ale zostało to dopowiedziane przez uczestników w trakcie panelu dyskusyjnego po obejrzeniu filmu.
–  Postawa ludzi podczas strajku i po jego zakończeniu, kiedy musieliśmy się ukrywać i spotykaliśmy się z licznymi aktami solidarności dały nam pewność, że to co robimy jest właściwe. Rozpoczęliśmy naszą opozycyjną działalność, która początkowo była skromna, ale w miarę upływu czasu się rozrastała. pomagało nam wielu ludzi. To były takie paciorki jednego różańca – mówił Andrzej Poroszewski.
Franciszek Kamiński z kolei wspominał o szykanach na jakie byli narażeni jego najbliżsi – żona oraz dwie córki.
– Byli przesłuchiwani, nachodzono ich w domu. To naprawdę była gehenna – mówił.
Dziś możemy się cieszyć wolnością. Z całą pewnością uczestnicy strajku z 1981 roku w Polkowicach mają w tym swoją zasługę, a wyprodukowany film to świetny materiał edukacyjny, który zapewne będzie wykorzystywany podczas lekcji historii. Tym bardziej wartościowy, że o wydarzeniach w ZG Rudna przez wiele lat mówiło się niewiele, a z perspektywy dzisiejszej młodzieży mówi o czasach dość odległych, których zapomnieć nam, jako mieszkańcom Polkowic nie wolno.

Comments

comments

Udostępnij.

Comments are closed.