Sposób na bezsenność

0

Żyjemy intensywnie, na nic nie mamy czasu, ciągle za czymś gonimy. Stres jest z nami na okrągło, bo jak nie w pracy, to na pewno poza nią coś lub ktoś podniesie nam ciśnienie. I tak na okrągło. Z niecierpliwością czekamy na wieczór, aby położyć się w wygodnym łóżku i błogo zasnąć.

Błogi sen. Co to w ogóle znaczy? Jak tu spokojnie spać gdy w głowie jest tyle myśli? Czy szef będzie jutro w dobrym humorze? Czy dzieciaki na pewno odrobiły wszystkie lekcje? Czy opłaciłam wszystkie rachunki? Czy mam wszystko na jutrzejszy obiad? Obracamy się z boku na bok, liczymy owieczki przebiegające przez płotek mijają godziny, a snu jak nie było tak nie ma. A gdy w końcu zasypiamy musimy już wstać. Co za tym idzie? Zmęczenie daje się we znaki, jesteśmy rozdrażnieni, mamy problemy z koncentracją. W większości przypadków sytuacja się powtarza i bezsenność na dłużej gości w naszym życiu, wówczas sięgamy po suplementy diety, które są dostępne bez recepty w każdej aptece, a gdy nie pomagają udajemy się do specjalisty po leki o silniejszym działaniu nasennym. Ale czy to jest rozwiązanie?

Wiadomo nie od dziś, że stosowanie leków nasennych (psychotropowych) ma skutki uboczne. Oczywiście, różne są sytuacje życiowe i niektórzy muszą je przyjmować ale chciałabym skupić się na mniej radykalnych rozwiązaniach. W internecie możemy wyszukać dużo informacji na temat radzenia sobie z bezsennością. Jaki bowiem jest najlepszy sposób na szybki i przyjemny sen? Mogę śmiało powiedzieć, że stosowałam setki rozwiązań poprzez medytację a kończąc na farmakologi. Jednak od dłuższego czasu mam pewien wieczorny rytuał.

Z problemem z zasypianiem borykam się od kilku lat. Wszystko zaczęło się od pracy w jednej z korporacji, gdzie musiałam zmierzyć się z jej prawdziwym obliczem. Po jakimś czasie nie mogłam poradzić sobie ze spokojnym snem. Zaczęłam więc od naturalnych sposobów, które wnet przestały na mnie działać więc poszłam na skróty i poprosiłam lekarza o pomoc. Ten zapisał mi tabletki, dzięki którym spałam jak niemowlę. Kiedy czułam, że danej nocy nie dam rady zasnąć sięgałam po “magiczną” tabletkę. Jednak po czasie zauważyłam, że nie jest to idealne rozwiązanie. Czułam, ze moje samopoczucie nie jest takie jak dawniej. W końcu powiedziałam, stop! Tak dłużej być nie może i z całą stanowczością odstawiłam leki. Nie ukrywam, ze łatwo nie było, ale miałam na to plan, który zdziałał cuda.

Pewnie się zastanawiacie co jest tym cudem. Nic nadzwyczajnego. A co najważniejsze, cały ten cud nie obciąża nam kieszeni i nie ma żadnych skutków ubocznych. Jedyne co nam potrzeba to chwila czasu przed pójściem spać. Jeżeli mam tylko taką możliwość, wybieram się wieczorem na krótki spacer. Zabieram ze sobą przyjaciółkę lub mojego syna, dzięki czemu mamy dla siebie więcej czasu. Po spacerze jem lekką kolację. Nie wiedziałam jaki to ma ogromny wpływ na jakość snu. Najczęściej piję jogurt naturalny z dodatkiem owoców, po którym ie czuję się ciężko. Później biorę ciepły prysznic z ulubioną muzyką w tle. Najważniejszym krokiem, jaki zrobiłam jest wyłączenie telewizora. Nie było łatwo ale odzwyczaiłam się. Ważne jest to aby zawsze wpuścić trochę świeżego powietrza do sypialni. A tuż przed snem czytam książkę. W moim przypadku, sięgam po literaturę lekką. Każdego wieczora piję kubek melisy, która nie ma złego wpływu na nasz organizm.

Niektórym te techniki mogą wydać się banalne ale na mnie to działa. Jeżeli masz problem z bezsennością po co sięgać po suplementy lub leki? Jeżeli masz możliwość, wybierz się na spacer, wyłącz telewizor, weź ciepły prysznic i poczytaj to co lubisz. Nic Cię to nie kosztuje i nic w tym trudnego.

Udostępnij.

Comments are closed.