Za i przeciw powstaniu kopalni odkrywkowej na terenie Zagłębia Miedziowego

0

Lokalne samorządy w dalszym ciągu sprzeciwiają się powstaniu kopalni odkrywkowej. Gmina Lubin postanowiła jednak zapoznać się także z pozytywnymi aspektami tego przedsięwzięcia. Może się bowiem okazać, że za kilkadziesiąt lat, ze względu na bezpieczeństwo energetyczne państwa, złoża w regionie zostaną wykorzystane.

O sprawie lokalne samorządy dyskutowały na grudniowej konferencji naukowej, która odbyła się w Legnicy. Przedstawiciele Kunic, Prochowic, Rui i Miłkowic podpisali się ponadto pod pismem, wyrażającym ich sprzeciw wobec ewentualnych planów powstania kopalni odkrywkowej w regionie. Boją się oni m.in. katastrofy ekologicznej, wywłaszczeń i dramatu ponownych wysiedleń. Nie zgadzają się także na ochronę złóż, bo nie chcą doprowadzić do sytuacji, w której gminy przestaną się rozwijać.

Przeciwko odkrywce jest również gmina Lubin, która była współorganizatorem konferencji naukowej. Dotyczyła ona środowiskowych i technicznych uwarunkowań zagospodarowania węgla brunatnego. Wójt Tadeusz Kielan postanowił bowiem dopuścić do głosu także zwolenników tej inwestycji, żeby mieszkańcy poznali opinie na ten temat z dwóch stron.

– Stanowisko gminy nie może ulec zmianie, bo nie mamy do tego legitymacji społecznej. Wiążący jest dla nas wynik referendum z września 2009 r., w którym blisko 95 proc. mieszkańców opowiedziało się przeciw odkrywce, jak również uchwała Rady Gminy Lubin z 31 maja 2011 r., w której radni potwierdzili stanowisko gminy w tej sprawie. Nie oznacza to jednak, że nie dopuścimy żadnego głosu z zewnątrz. Chcemy wiedzieć jak najwięcej na temat odkrywki, ponieważ ten problem powróci za kilkadziesiąt lat. Kiedy bezpieczeństwo energetyczne kraju będzie zagrożone – nikt nie będzie nas pytał o zdanie. Słuchajmy, uczmy się i nie zamykajmy się w skorupie STOP ODKRYWCE. Do tej pory mieszkańcy Gminy Lubin byli straszeni odkrywką, o kopalni mówiono wyłącznie w kontekście zła i degradacji, które mogą spotkać nasz region. Myślę, że nasza społeczność ma prawo znać stanowisko obydwu stron, także tych, którzy w odkrywce upatrują szansy dla regionu. Mieszkańcy sami podejmą decyzję, jakikolwiek naciski są nadużyciem – mówi Tadeusz Kielan, wójt Gminy Lubin.

Konferencję zainicjowali Politechnika wrocławska i lubiński oddział Towarzystwa Konsultantów Polskich. Podczas niej sekretarz gminy Kleszczów Kazimierz Chudzik, opowiadał o pozytywnych skutkach powstania kopalni odkrywkowej na terenie jego samorządu.

– Budżet tej niespełna sześciotysięcznej gminy wynosi 280 mln zł, dzięki opłatom eksploatacyjnym i podatkom, czyli czterokrotnie więcej od budżetu gminy Lubin, liczącej blisko 15 tys. mieszkańców – mówi Maja Grohman, rzeczniczka wójta gminy Lubin. – W Kleszczowie funkcjonuje gminna bezpłatna służba zdrowia, fundowane są wysokie stypendia dla dzieci i młodzieży, drogi na terenie gminy – w tym także przejęte od powiatu – przebudowane zostały w oparciu o najlepsze technologie, a gminne becikowe wynosi 4 tys. zł. Mieszkańcy mogą korzystać z nowo wybudowanego Kompleksu Dydaktyczno – Sportowego „SOLPARK Kleszczów”, a obecnie dobiega końca budowa centrum żłobkowo-przedszkolnego, w którym znajdować się będzie m.in. amfiteatr i sztuczna górka saneczkowa.

Do odkrywki przekonywał również główny prelegent, prof. dr hab. inż. Zbigniew Kasztelewicz z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, który w swoim referacie starał się odpowiedzieć na pytanie „Legnicki węgiel brunatny to skarb czy przekleństwo dla tej Ziemi?”. Według niego w momencie, gdy zostanie zagrożone bezpieczeństwo energetyczne kraju, rząd i tak znajdzie możliwości prawne, pozwalające na rozpoczęcie inwestycji na terenie Zagłębia Miedziowego.

Nie ulega wątpliwości, że temat kopalni odkrywkowej w regionie będzie powracał, co jakiś czas. Tadeusz Kielan, wójt gminy Lubin przewiduje w tej sprawie konsultacje z mieszkańcami, aby wypracować wyważone stanowisko. Sprawa jest trudna, bo z jednej strony mieszkańcy gmin, na których znajdują się złoża węgla brunatnego, mają prawo do obaw, z drugiej mowa jest o bezpieczeństwie energetycznym państwa, a to zdecydowanie komplikuje rozwiązanie tego problemu. Kompromis będzie więc trudno wypracować.

Comments

comments

Udostępnij.

Zostaw komentarz