Walczą o życie prawdziwej „koniarki”

0

W minioną niedzielę w Szklarach Górnych, w stajni „Promyk” odbył się charytatywny Hubertus na rzecz Marii Kobak, z zawodu weterynarz, prywatnie uwielbiana przez wszystkich miłośniczka koni. Mimo, iż na imprezę nie przyszło bardzo dużo osób z nieoficjalnych informacji wynika, że organizatorom udało się zebrać nawet 10 tysięcy zł.

Maria Kobak w sierpniu ucierpiała w tragicznym wypadku samochodowym. Obecnie przebywa w śpiączce pourazowej w klinice w Krakowie, w której koszt miesięcznego pobytu wynosi 20 tys. zł. Dlatego też rodzina potrzebuje wsparcia finansowego.

„Nigdy nie była obojętna na cierpienie ludzi czy zwierząt pomagając, gdy tylko mogła. Bez pomocy i rehabilitacji nie wróci do zdrowia. Nie zabierze już nikogo w niesamowity teren, nie wyleczy żadnego zwierzęcia, nie zachwyci nikogo na zawodach” – piszą przyjaciele Marii na Facebooku.

Organizatorzy charytatywnego Hubertusa o poszkodowanej w wypadku dziewczynie piszą same dobre słowa. Podkreślają, że konie to jej życiowa pasja. Jeździectwo uprawia ona od dziecka, jest zawodniczką Polskiej Ligii Western i Rodeo, posiada tytuł Przodownika Turystyki Jeździeckiej II stopnia. Ponadto jest absolwentką weterynarii Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

W ramach imprezy zaplanowano towarzyskie konkursy w skokach przez przeszkody, „lis szukany” dla osób lepiej jeżdżących, „lis goniony” dla dzieci, przejażdżki na kucykach oraz konkurencje westowe, czyli wyścigi wokół beczek i tyczek. Zorganizowano także licytację, na której można było zdobyć m.in. lot paralotnią, karnet na siłownię, trening personalny, karnet open na zajęcia crossfit i sesję zdjęciową. W Hubertusie mogli wziąć udział wszyscy, którzy chcieli wesprzeć Marię w leczeniu i rehabilitacji.

– Frekwencja nie była duża. Liczba osób, które przyszły na imprezę przeraziła mnie nawet, ale przekonałam się, że nie „ilość się liczy, tylko jakość. Przybyły osoby, naprawdę chcące pomóc i nieszczędzące na ten cel pieniędzy –mówi Lidia Bieniek ze stadniny Promyk, organizatorka imprezy. – Nie jest to jeszcze potwierdzone, ale najprawdopodobniej w ramach Hubertusa udało się nam zgromadzić 10 tys. zł.

Lidia Bieniek w niecałe dwa tygodnie zorganizowała imprezę i pozyskała 50 darczyńców. Dużą popularnością cieszyły się fanty, przekazane przez polskich czołowych jeźdźców. Można było nabyć ich derki paradne, które wygrali na międzynarodowych konkursach. Każda z nich została wylicytowana za około 300 zł. Sama organizatorka w wewnętrznej zbiórce swojej stadniny zebrała 1000 zł na zdobycie jednego dnia w stajni HEAA z Krzysztofem Ludwiczakiem, reprezentującym Polskę w skokach przez przeszkody.
Lidia Bieniek przekazała nam także informację, że pozostało jej jeszcze kilka rzeczy do licytacji. Wkrótce będzie je można nabyć poprzez Fanpage stadniny „Promyk”. Osoby zainteresowane jeszcze dzisiaj wieczorem mogą na niego zaglądać i sprawdzać czy są fanty do zdobycia, to m.in. kosmetyki firmy Avon oraz bryczka do ślubu.

W Hubertusie wzięła udział również rodzina Marii Kobak. Życzymy jej aby poszkodowana w wypadku młoda piękność szybko powróciła do zdrowia.

Comments

comments

Udostępnij.

Zostaw komentarz