Polkowicki polonez zatańczony

0

Po raz dziewiąty maturzyści z Zespołu Szkół im. Narodów Zjednoczonej Europy w Polkowicach wykonali poloneza w Rynku. Uroczystości, która odbyła się dzisiaj, po godzinie 12.00 towarzyszyły ogromne emocje, bo razem z młodymi ludźmi zatańczyli włodarze miasta.

– Próby były bardzo intensywne, pani Beata Ptaszek, która nas przygotowywała dołożyła wszelkich starań, żeby taniec wyszedł jak powinien. Za chwilę zobaczymy efekt – mówił przed wykonaniem poloneza Kamil Okaj. – Jak tańczyliśmy na studniówce to również był stres, żeby wszystko wyszło jak najlepiej, nikt się nie pomylił przy ludziach i kamerze. Tutaj też będzie nerwowo. Polonezowi ze starostą i burmistrzem towarzyszą emocje, ale myślę, że wszystko wyjdzie dobrze – dodała Dominika Gaworecka.

Ze starostą polkowickim Markiem Tramś zatańczyła Irena Lucka.

– Oczywiście był stres, ale bardzo miło mi się tańczyło. Pan starosta jest mega człowiekiem. Wszystko mi odpowiadało. Szybko nauczył się kroków, nie pomylił się. Pięknie było – mówi Irena Lucka.

Natomiast burmistrzowi Polkowic, którym jest Wiesław Wabik kroków dotrzymywała Daria Turek.

– Polonezowi towarzyszył straszny stres, tym bardziej ze względu na nasze potknięcie w czwórkę. Było ono mało przećwiczone, ale ostatecznie wszyscy podołaliśmy temu i później nie było już żadnych pomyłek. Burmistrz jest bardzo zabawnym człowiekiem. Szybko nauczył się kroków. Jest świetnym tancerzem. Polecam – mówi Daria Turek.

W uroczystym polonezie brał udział dyrektor ZS w Polkowicach Zbigniew Gołębiowski. Przekazał informację, że w tym roku placówka będzie obchodzić swoje 25-lecie. Natomiast poloneza tańczy się w niej od początku istnienia. Tylko jeden raz zrezygnowano z niego ze względu na remont w szkole. W tym roku w tańcu w Rynku uczestniczyło około 130 uczniów.

Zadowolenia z dzisiejszej uroczystości nie kryli starosta polkowicki i burmistrz miasta.

– Każdy taniec jest inny. Oczywiście podstawowe kroki poloneza znam, bo kiedyś prowadziłem go jako dyrektor szkoły. Z wielką przyjemnością i frajdą do tamtych wspomnień wracam – mówi Marek Tramś. – Przy młodzieży nie można mówić o improwizacji. Młodzi ludzie są bardzo spięci, przeżywają, że mogą zaprezentować się w Rynku i przed rodzicami, znajomymi oraz przyjaciółmi zatańczyć poloneza. W czasie prób panowała pełna powaga, rzeczywiste zdeterminowanie, aby wszystko dzisiaj wypadło super- dodaje starosta.

Natomiast Wiesław Wabik podkreśla, że polonez na polkowickim rynku ma wiele wymiarów m.in. edukacyjne i patriotyczne.

– Poza tym zatańczyć go z okazji zbliżającej się matury w takim gronie i z taką młodzieżą to sama przyjemność – mówi burmistrz Polkowic.

Na koniec maturzyści zostali obdarowani przez burmistrza i starostę czekoladkami i czerwonymi różami.

 

Comments

comments

Udostępnij.

Zostaw komentarz