Festiwal z duszą

0

Kultura Kresowa jest wciąż żywa wśród mieszkańców Zagłębia Miedziowego. Świadczy o tym liczba gości, którzy w niedzielę, 16 października przybyli do CK Muza, gdzie śpiewały i tańczyły dla nich zespoły z terenów przedwojennej Polski. Przy czym koncertu wysłuchali nie tylko seniorzy, ale także młodzi ludzie.

Impreza odbyła się w ramach 15. Legnickich Dni Kultury Kresowej. Koncerty organizowane są na Dolnym Śląsku pod hasłem „Polsko moja”. Poprzedziła ją prezentacja multimedialna Tomasza Kuby Kozłowskiego, współautora monografii „Świat Kresów”, nazywanego kolekcjonerem pamiątek kresowych. O przedwojennym wschodzie Polski wypowiada się on z niezwykłą pasją. Dla publiczności zgromadzonej w CK Muza przygotował materiały dotyczące wypędzenia Polaków ze Lwowa i innych miast. Zauważa on, że mówienie o tym procederze repatriacja, nie jest adekwatne, bo nie odzwierciedla jego skali okrucieństwa. Pokazał także, jak dużo skarbów kultury zgromadzili mieszkańcy tamtych terenów. Wiele dzieł sztuki zostało zagrabionych. Udało się jednak uratować najcenniejsze zbiory literatury, należące do Ossolineum.

Sama prezentacja Tomasza Kuby Kozłowskiego była więc interesująca. Jak podkreślali organizatorzy festiwalu tego typu wydarzenia są bardzo ważne, bo dzięki nim podtrzymywana jest wiedza historyczna. W końcu to właśnie wielu Dolnoślązaków pochodzi z Kresów. Młodzi ludzie nie zawsze mają tę świadomość, a warto, żeby znali miejsca i kulturę swoich przodków. Jak zaznaczył Tadeusz Samborski, członek zarządu województwa dolnośląskiego pozwoli to młodzieży zrozumieć, że po 1945 roku ich rodziny nie wzięły się na Dolnym Śląsku znikąd. Poza tym mogą być dumni ze swojej spuścizny kulturowej.

W ramach festiwalu dla lubińskiej publiczności wystąpiły Białoruski Ludowy Zespół Taneczny „Prialica” z Grodna, Zespół Pieśni i Tańca „Kresy” z Lubaczowa i inne.

Comments

comments

Udostępnij.

Zostaw komentarz