Ekstremalny bieg w Lubinie

0

Odważni biegacze w minioną niedzielę zmierzyli się w II Biegu Rugbysty. Pokonali pięć kilometrów trasy pełnej przeszkód.

Tegoroczna edycja tej imprezy sportowej nie cieszyła się tak dużą frekwencją, jak w ubiegłym roku. Trzeba jednak przyznać, że osoby, które zdecydowały się przyjść na lubiński Skwer im. Tadeusza Zastawnika miały, co podziwiać. Biegacze, podobnie jak w ubiegłym roku, musieli pokonać górkę i rzeczkę. Poza tym organizatorzy przygotowali dla nich także inne przeszkody m.in. bieg po oponach i przerzucanie ich, wykonanie przysiadów z kawałkiem drewnianej beli, forsowanie zawodnika rugby. To wszystko spowodowało, że zawody były bardzo widowiskowe.

Najlepszym zawodnikiem II Biegu Rugbysty w Lubinie został Dominik Komendacki z Głogowa. Przyznał, że nie miał dużych problemów z wygraniem, bo rywali nie było wielu. Zaznaczył, że impreza podoba mu się i chętnie uczestniczy w tego typu zawodach. Gratulacje należą się jednak wszystkim uczestnikom, bo każdy z nich pokonał ekstremalną trasę, a to już nie lada wyczyn.

Mimo słabej frekwencji tegorocznego biegu organizatorzy nie zamierzają się poddać i w przyszłym roku planują zorganizować kolejną edycję, ale nie jesienią, tylko wiosną, ze względu na pogodę. Poza tym trasa najprawdopodobniej będzie dłuższa, a przeszkody ciekawsze.

– Bardzo jesteśmy zawiedzeni tak małą frekwencją. Liczyliśmy, że w biegu weźmie udział znacznie więcej zawodników, bo w ubiegłorocznej edycji wystartowało około 50 osób. Natomiast w tym roku trasa jest bardziej złożona, przeszkody są trudniejsze i jest ich więcej niż za pierwszym razem – mówi Mariusz Ryniec, wiceprezes i trener dziewczyn oraz seniorów Klubu Rugby Miedziowi Lubin.

Comments

comments

Udostępnij.

Zostaw komentarz