Dla żartu naraził innych na niebezpieczeństwo

0

32-letni mieszkaniec gminy Lubin trafił do policyjnego aresztu, po tym jak pijany postawił w gotowości zarówno funkcjonariuszy policji, jak i pracowników pogotowia. – Czwartego lipca 2017 r. po godz. 23.00 dyżurny lubińskiej policji został powiadomiony o zabójstwie, do jakiego miało dojść w jednej z podlubińskich miejscowości. Dzwoniący mężczyzna poinformował, że zabił swoją matkę nożem i ona nie oddycha, po czym przerwał połączenie – mówi asp. szt. Jan Pociecha, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.

Mundurowi tradycyjnie zgłoszenie potraktowali bardzo poważnie. Na miejsce wysłali patrole i karetkę pogotowia. Drzwi otworzyła im matka 32-latka. Jej życiu nie zagrażało żadne niebezpieczeństwo. Spała w swoim pokoju, a syn przebywał w drugim.

Po sprawdzeniu pomieszczeń funkcjonariusze w jednym z nich znaleźli pijanego mężczyznę spokojnie siedzącego w fotelu. Ustalili, że to on wydzwaniał na numery alarmowe. Zapytany odpowiedział, że nudziło mu się i dla żartów zadzwonił z tak drastyczną informacją, aby się trochę rozerwać – mówi asp. szt. Jan Pociecha.

Mężczyzna w chwili zatrzymania miał 2,5 promila alkoholu w organizmie. Nie przejął się też faktem, że karetka pogotowia, która przyjechała do jego matki jest jedyną tego typu na terenie powiatu przeznaczoną do ratowania bezpośredniego narażenia życia. Jak dodaje asp. szt. Jan Pociecha, na pytanie, dotyczące tej kwestii odpowiedział, że to nie jego problem.

Sprawą zajmują się obecnie policjanci z wydziału dochodzeniowo – śledczego lubińskiej policji. Mieszkańcowi gminy Lubin może grozić kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywna. W przypadku gdyby jednak się okazało, że swoim zachowaniem naraził inne osoby na utratę życia lub zdrowia konsekwencje prawne mogą być dla niego dużo bardziej poważne.

Źródło: KPP Lubin

Comments

comments

Udostępnij.

Comments are closed.