Bombkowe mikołajki

0

– Dzisiaj jest u nas kolorowo, świątecznie i bombkowo – mówiła rzecznik powiatu polkowickiego Mirosława Myrna – Kudryk. Wczoraj w siedzibie starostwa nie lada gratkę miały dzieci. Przez cały dzień mogły dać upust swej fantazji i wykonać wymarzoną bombkę. 

– Malowanie bombek bardzo się nam podoba. Myślimy o napisaniu na nich imienia osób, które bardzo lubimy i podarowaniu samodzielnie zrobionych ozdób im w prezencie – mówią Karolina, Maja i Oliwia z Przemkowa. – Własnoręcznie wykonane bombki świetnie wyglądają na choince i są lepsze od kupionych.

W siedzibie starostwa gościli najmłodsi z Domu Wczasów Dziecięcych w Przemkowie. Jak podkreśliła dyrektorka placówki Monika Urbaniak – Halla, tego typu akcje mają ogromne znaczenie dla dzieci. Tym bardziej, że na obecnym turnusie ekologiczno – profilaktycznym zgromadzone są dzieci, które rzadko mają okazję uczestniczyć w tego typu przedsięwzięciach. Nieczęsto wyjeżdżają też poza Przemków. Jest to więc dla nich fantastyczna przygoda.

– Bardzo dobrze pracuje się nam z powiatem polkowickim. Padła propozycja ze strony pani naczelnik wydziału promocji Mirosławy Myrnej – Kudryk, żeby dzieci z naszej placówki wzięły udział w tej wspaniałej akcji – mówi Monika Urbaniak – Halla, dyrektorka Domu Wczasów Dziecięcych w Przemkowie – Dzieci z malowaniem bombek zdecydowanie lepiej radziły sobie niż ja, mają bowiem wspaniałą wyobraźnią i są twórcze. Ich prace zawsze są piękne, kolorowe i zaskakują.

Maluchy miały okazję także ozdobić choinkę i zwiedzić budynek starostwa. Były m.in. w biurze starosty Marka Tramś. Wszystko bardzo się im podobało. W zabawie uczestniczyli również podopieczni Domu Dziecka.

W malowaniu pomagały pracownice z fabryki bombek w Złotoryi. Jak mówiły, w przypadku wielu ich dzieł liczy się ich indywidualna wizja. Każda z nich zdobi nawet kilkaset bombek dziennie, wszystko zależy od ich wielkości i wykonywanego wzoru. Przekonują jednak, że każdy chętny może się tego nauczyć. Wyliczają także ozdoby, które przydają się w dekorowaniu.

– Nowe pracownice naszej fabryki, jeżeli tylko chcą, mogą nauczyć się malowania bombek. Radą służą im wykwalifikowane osoby. Ja też przyszłam jako nowicjusz, a pracuję już dziesięć lat – mówi pani Gabriela z Fabryki Bombek w Zgorzelcu. – Do dekorowania przydają się m.in. kolorowe brokaty, koraliki, piórka, bibuła.
– mówi Pani Gabriela z VITBIS Złotoryja.

Comments

comments

Udostępnij.

Zostaw komentarz